Ks. Tomasz Cieniuch

PIC_0024

Perú, Indiana dn. 16.o5.2015

Podziękowanie

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Pragnę wyrazić szczerą wdzięczność księdzu Biskupowi Janowi Piotrowskiemu, Księdzu Łukaszowi Zygmuntowi, Dyrektorowi Dzieła Misyjnego naszej kieleckiej diecezji oraz Wam wszystkim Wiernym, którzy w każdym czasie i na miarę swoich możliwości wspieracie misje katolickie i misjonarzy z naszej diecezji.

Okazją do wyrażenia wdzięczności i nieukrywanej radości jest fakt otrzymania funduszy na zakup łodzi i silnika.

Otrzymane pieniądze na kwotę 2000 dolarów są darem serca Drogich Diecezjan, chorych, samotnych, rodziców, młodzieży i dzieci. Wielu spośród Was niejednokrotnie zrezygnowało z jakiegoś innego wymiernego dobra na rzecz wspierania dzieła misji. W tym konkretnym przypadku, mojej osoby i mojego posługiwania w dalekim Peru, w dżungli amazońskiej.

Zakupiona, ośmiometrowa łódź z silnikiem peke-peke (który jest najbardziej ekonomiczny) będzie mi służyć do odwiedzania sześćdziesięciu dwóch wiosek rozrzuconych nad rzekami: Amazonką, Yanayacu (Janajaku) i Manatí. Do najdalej położonej wioski w naszej misji Indiana trzeba płynąć około szesnastu godzin w jedną stronę.

Dzięki Darowi Waszych kochanych serc będę mógł realizować wolę Jezusa, by iść (a raczej płynąć łodzią, która nosi imię „San José” czyli Święty Józef) i głosić Jego Dobrą Nowinę. Tu gdzie jestem Ewangelia do wszystkich jeszcze nie dotarła.

Polecam się Waszej szczerej modlitwie, by każdy z nas – misjonarzy Ad Gentes z naszej kieleckiej diecezji, ks. Marek Bzinkowski na Jamajce, ks. Grzegorz Pańczyk w Peru, ks. Wojciech Skorupa w Kazachstanie, ks. Piotr Pochopień w Brazylii i księża Andrzej Zawadzki i Radosław Stabrawa w Afryce – byśmy byli zdrowi i mieli cnotę cierpliwości, a ponad to wszystko miłość Jezusa w sercu do tych, do których On nas posyła.

Jeszcze raz serdecznie dziękuję za udzieloną pomoc i polecam Was wszystkich w codziennej modlitwie

Ks. Tomasz Cieniuch,
misjonarz w Peru, w Wikariacie Apostolskim San José del Amazonas.

Jest we mnie ogromna radość, bo mam czym pływać do wiosek. To prawda, że istnieją inne możliwości dotarcia, ale posiadanie niezależnej łodzi jest czymś dobrym.
Jak zrobili łódź? Bardzo prosto. Potrzebowali drewno, piłę spalinową, maczetę, gwoździe i młotek oraz siekierę. To praktycznie cały warsztat zorganizowany na boisku… dwa tygodnie wystarczyły by była gotowa do zwodowania.

20150421_110653Musieli panowie rozebrać płot i kawałek kładki, żeby z boiska przepchać łódź do rzeki Napo. Chcieliśmy przetransportować ją nad Amazonkę, ale się nie dało, bo zepsuło się koło przyczepki transportowej. Jest w Mazán druga przyczepa, ale jej właściciel mieszka w Iquitos i nie mieliśmy kontaktu do niego. Więc „nici” z transportu po drodze lądowej. W czasie, gdy robili łódź, szukałem silnika peke-peke. To są najbardziej ekonomiczne silniki. Z ciekawości porównałem ceny w Internecie. Byłem w lekkim szoku, bo w Polsce tego typu silnik kosztuje dwa razy więcej. Ostatecznie znalazłem, odwiedzając wszystkie sklepy w Iquitos, odpowiedni „motor”. Tak więc rzeką Napo i potem przez Orellana Amazonką w górę do Indiany odbył się pierwszy rejs nową łodzią. Wszystko szło dobrze do czasu, aż pękła śruba napędowa i urwał się tłumik. Silnik chodził jak młot pneumatyczny. Dłonie nam popuchły i uszy też, do tego stopnia, że przez trzy dni nie słyszałem prawie nic. Teraz jak pływamy, to zakładamy słuchawki takie jakie noszą na budowie. Cała wyprawa dookoła wyspy trwała jedenaście godzin. W Orellana zrobiliśmy przerwę na odpoczynek i wymianę śruby napędowej. Orellana, która leży na styku dwóch wielkich rzek Amazonki i Napo, jest parafią bez księdza. Pracują tam dwie misjonarki świeckie.

13 maja, w dzień wspomnienia Matki Bożej z Fatimy biskup José Javier pobłogosławił nową łódź. Odbyła się też mała wycieczka po Amazonce. Na drugi dzień było małe przyjęcie z tej okazji. Teraz jesteśmy na etapie planowania odwiedzin duszpasterskich.

Obrzęd błogosławieństwa łodziZałatwianie formalności związanych z rejestracją łodzi obyło się bez większych problemów. Czekam teraz na odbiór certyfikatu z portu Marynarki Wojennej Peru. Wykupiłem OC na rok. Zakupiłem wszystko to, co powinno być na wyposażeniu łodzi. Było trochę biegania za tym, ale ostatecznie wszystko jest zgodnie z wymogami i planem łodzi. Jest ona na dziesięć osób i nazywa się „San José” czyli „Święty Józef”, bo św. Józef jest dobrym i skutecznym Patronem.

Poprosiłem w porcie, żeby wydali mi druczki do zapłacenia w komplecie. Bo jest tak, że za każdy dokument przy rejestracji łodzi trzeba oddzielnie płacić w banku. „Poszli mi na rękę” i pojechałem motocarro do banku. Oczywiście kolejka na zewnątrz i w środku. Umundurowany strażnik pokazał mi ręką gdzie jest kasa. Stanąłem grzecznie w kolejce i kiedy przyszła moja kolej usłyszałem, że „tu zamieniamy tylko banknoty i monety” Tak więc prawie godzina w plecy przez brak czyjejś kompetencji. Stanąłem do drugiej kolejki i znowu jakieś problemy, bo okazało się, że wszyscy w kolejce, starsi ludzie z „przywilejami”. Zdenerwowałem się trochę, bo zaczęły dochodzić tuż przede mną jakieś osoby, tłumacząc że „tu stały”. Więc zrezygnowałem z kolejnej wolnej godziny. Zapytałem tego samego, kompetentnego strażnika gdzie jeszcze jest inny oddział tego banku. Wskazał na jakąś oficynę po drugiej stronie ulicy. Poszedłem i rzeczywiście był oddział tego banku, ale pan bardzo życzliwy powiedział, że nie przyjmuje takich wpłat, bo nie ma koncesji i powiedział, że, na lewo w bramie jest mniejszy oddział tego samego banku. Poszedłem więc i rzeczywiście jest! Poczekałem dosłownie w kolejce piętnaście minut i zapłaciłem wszystkie należności. Wychodząc pomyślałem sobie „co za brak logiki i jaki brak informacji! Ten sam bank, ci sami klienci i każą im stać godzinami w kolejce”. Inny świat…

Dziękuję za pamięć i modlitwę, za listy i maile które otrzymałem ostatnio. I proszę o więcej, bo mnie również motywują do działania.
Pozdrawiam z modlitwą w sercu i na ustach.

Udostępnij

    2 odpowiedzi na „Jest radość!”

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *