Ks. Tomasz Cieniuch

Moi drodzy czytelnicy i fani misji!

Uprzejmie informuję, że jest już możliwość działania. Zostało aktywowane konto bankowe. Jedyna trudność, to trzeba podać przy wpłacie wszystkie dane BANKOWE zawarte w zakładce: „PATRONAT MISYJNY”. Dla wyjaśnienia podam, że w tej zakładce jest podane inne konto (to pierwsze) dla wpłat złotówkowych „Patronatu Misyjnego”. Niektórzy mnie pytają, czy te wpłaty są „do wspólnej kasy czy dla konkretnej osoby?” Odpowiadam, że dla konkretnej osoby. Wielu z nas, to znaczy misjonarzy, którzy jesteśmy objęci przez ludzi tym patronatem, stanowi dla nas nieocenioną duchową wartość. Bo o to chodzi w tym Patronacie Misyjnym, żeby się za nas misjonarzy każdego dnia pomodlić, a przy okazji jeśli jest taka potrzeba serca dorzucić tak zwany „wdowi grosz”. Natomiast to drugie konto służy do wpłat także dobrowolnych, ale z przeznaczeniem na potrzeby dzieł i pracy misyjnej. Te dzieła i prace, to na przykład kupowanie benzyny, żeby pływać (w moim przypadku) do wiosek, zakup jedzenia (ryż, cukier, sól, olej, jajka), cukierków dla dzieci, środków czystości. Kiedy się odwiedza wioski, ludzie najczęściej  nie mają tych produktów, bo mieszkają bardzo daleko od większego centrum „handlowego” czyli większej wioski. Zakup jakichś materiałów formacyjnych, pomoc materialna najbardziej potrzebującym (tu wszyscy są potrzebujący), organizowanie spotkań, warsztatów dla katechistów i animatorów świeckich. To są tylko niektóre troski misjonarzy. Tak więc dla mnie, pierwsze konto jest kontem rezerwowym, na tak zwaną „czarną godzinę”. To drugie – dolarowe – na konkretne dzieła i prace misyjne. Na szczęście nie kasa jest najważniejsza w posłudze misyjnej. Najważniejsze jest z wiarą w sercu i radością głosić Ewangelię. Opowiadać o Panu Jezusie, o Kościele. I daj Panie Boże nam wszystkim i misjonarzom przede wszystkim żyć Prawdą Ewangelii.

Chciałbym przy tej okazji bardzo gorąco podziękować tym wszystkim z Was, którzy wspieracie w sposób duchowy i materialny moją posługę misyjną. Tu się żyje z łaski Bożej i ludzkiej. Tutaj w selwie gdy coś się zamierza zrobić, mówi się: „jak Bóg pozwoli…”

Dla Was kochani dedykuję ten piękny kwiat, który rośnie i kwitnie u nas w dżungli

20140809_171001

Udostępnij

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *