Ks. Tomasz Cieniuch

Wyjechałem już z Puerto Bermudez. Przed południem wszeszliśmy na wieżę kościoła, by zobaczyć panoramę i jakie prace wykonane zostały przez Grzegorza. Odprawiłem Mszę świętą i poszliśmy na refresco, to jest na sok ze świeżych owoców. Potem pakowanie, kawa i czekanie na taksówkę do La Merced. Czekając tak na wyjazd, co chwilę wychodziłem do dzieci, które mają w zwyczaju przychodzić na plebanię po cukierki, idąc ze szkoły do domu. Wszystkie dzieciaki są zawsze takie same. Ciekawe świata, nieraz speszone, wstydliwe, niewinne. Krótka wymiana zdań, cukierek do rączki i kolejna ekipa cukierkożerców pod drzwiami. Pytały skąd jestem, jak mam na imię. Śmiesznie skojarzyły moje imię z pomidorami. Zamiast Tomás, mówiły tomate. Tomasito (zdrobniale), mówiły tomatito (pomidorek). Było trochę śmiechu.
Wreszcie podjechała taksówka. Luksusowa limuzyna. Jak ruszyliśmy, myślałem że się rozpadnie gdzieś na zakrętach głównej drogi, aczkolwiek drogi bez asfaltu. Dojechaliśmy (w samochodzie siedziało jeszcze trzech gości) szczęśliwie do celu. Żeby nie siedzieć bezczynnie na dworcu autobusowym pokręciłem się trochę po miasteczku i poszukałem kafejki internetowej. Znalazłem bez problemu. Tak zwana kafejka internetowa, była obsługiwana przez…dzieci! Właściciel gdzieś sobie poszedł. Czułem się jak w szkole na zajęciach pozalekcyjnych z informatyki. Oczywiście wzbudziłem ciekawość, bo jestem biały. Więc padało pytanie skąd jestem? Oczywiście odpowiedziałem, że z Polski jestem. Kolejne pytanie, a gdzie jest Polska? Przynajmniej wiedzieli gdzie jest Europa!
Dziękuję Panu Bogu za Jego dobroć i łaskawość. Pobyt w Puerto Bermudez dał mi możliwość spotkania się z Grzegorzem, przeżywania wspólnie posiłków, długich rozmów, oglądania „Ranczo”, sprawowania Eucharystii i odmawiania Liturgii Godzin. Grzegorz zrobił taką prostą kaplicę na plebanii. Przechowuje w niej Sanctissimum. Taka obecność Jezusa trzyma człowieka w każdym wymiarze godzin, dni, miesięcy, lat. Najważniejsza obecność: „Tam gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa”, to słowa Jezusa. Gracias a Dios que Él es con nosotros por siempre!

Udostępnij

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *